Aktualności

Informacja

Strona znajduje się w archiwum.

Policyjny nos po służbie doprowadził do zatrzymania podejrzanej o kradzież perfum

Pewien czas temu gołdapscy policjanci pracowali w sprawie zuchwałej kradzieży perfum i kosmetyków o wartości 1100 złotych z jednej z miejscowych drogerii. Choć policjanci ustalili wizerunek podejrzanej, wówczas nie wystarczyło to do ustalenia jej tożsamości i zatrzymania. Jednak co się odwlecze, to nie uciecze. Dzięki spostrzegawczości gołdapskiej policjantki, która po służbie zauważyła „znajomą” twarz, personalia kobiety zostały ustalone. 45-latka już usłyszała zarzuty.

Do zuchwałej kradzieży perfum w jednej z drogerii na terenie Gołdapi doszło w lutym 2022 roku. Kobieta, która wówczas wybrała się na „darmowe zakupy”, przekroczyła linię kas z perfumami i kosmetykami o łącznej wartości 1100 zł. Policjanci o tym przestępstwie zostali powiadomieni miesiąc później. Od tamtego czasu funkcjonariusze pracowali w tej sprawie, lecz choć wizerunek kobiety nagrały kamery monitoringu, nie było to wystarczające do ustalenia jej tożsamości.

To jednak nie zakończyło sprawy, a jedynie na chwilę odwlekło jej rozwiązanie. W lipcu policjantka pionu kryminalnego w czasie wolnym od służby, w jednym ze sklepów zauważyła kobietę, która wyglądem przypominała „złodziejkę perfum”. Funkcjonariuszka przy pomocy obecnych w służbie kolegów bardzo szybko ustaliła jej personalia. Po zweryfikowaniu ustaleń okazało się, że intuicja policjantki po raz kolejny jej nie zawiodła. 45-latka czasowo przebywająca na terenie powiatu Gołdapskiego, usłyszała zarzut dotyczący kradzieży, do którego się przyznała. Kobiecie grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Niektóre sprawy, nawet jeżeli zostaną przez policjantów „odłożone na półkę” z powodu braku wykrycia sprawcy, to nie zostają przez funkcjonariuszy zapomniane. Gdy tylko pojawiają się nowe okoliczności, to policjanci do nich wracają. Nawet po służbie, tak jak pokazał to przykład policjantki z Gołdapi. To kolejny dowód na to, że służba w Policji nie ma ram czasowych, a po wyjściu z komendy nie zapominamy, że jesteśmy policjantami.

(md/tm)

 

 

 

Powrót na górę strony